czwartek, 26 listopada 2015

Z kamerą wśród Lemingów

Przedmowa:

  Lemingi proszę o zwrócenie uwagi na fakt stosowania przeze mnie dużej litery w nazwie gatunku. Wynika to z mego człowieczego szacunku. A jeśli kogoś w poniższym tekście obraziłem lub jakiś Leming poczuł się urażony to...nie przepraszam - zrobiłem to z premedytacją. 
  Cholera chyba już w przedmowie trochę pocisnąłem Lemingów. No cóż jak mawiają francuzi - "c`est la vie, niech żyje prozak". Tak na marginesie, należy wprowadzić nową jednostkę chorobową - Lemingostwo - i przepisywać ludziom nim dotkniętym właśnie Prozak. Może to pomoże im odróżnić virtual od rzeczywistości, a jak nie...? Im i tak już nic nie zaszkodzi, a tylko do dobra się przyczyni.



Prolog:


  Czym....przepraszam...kim jest Leming? Kogo określamy w ten sposób? 

Z pomocą przychodzi m.in. wujek Google. Za jego pośrednictwem odnaleźć możemy, takie o to definicje Leminga:

  1. (Homo lemmus)ohydne określenie rodowitego mieszkańca dużego miasta, urodzonego na wsi. Używane jest najczęściej przez starsze stażem lemingi w stosunku do młodszych. Mieszczan z dziada pradziada ta cicha wojenka nie obchodzi. Oni i tak byli tu wcześniej,
  2. Człowiek - który bezkrytycznie wierzy w to, co zobaczy w telewizji, albo przeczyta w internecie i przyjmuje to wszystko bez zastanowienia; uważa się przy tym za mądrego,
  3. Lemingi (Lemini) - plemię gryzoni z podrodziny karczowników, zamieszkujące tereny Północnej Europy, Azji i Ameryki Północnej.
   Patrząc na zdjęcia w necie wolałbym pisać o słodkich, rozkosznych i niesłusznie uważanych za głupie gryzoniach, ale nieeeeeeeee. Tematu na dzisiejszy post dostarczył mi Leming z definicji nr 2. Obserwując ludzi dochodzę do wniosku, że jest to w swej istocie bardzo trafna definicja.

Rozdział 1 i ostatni:

  W trakcie minionego roku udało mi się zrealizować jedno z marzeń lub zamierzeń. Dotyczyło ono aktorstwa, i jak na razie spełniam się w tym temacie na satysfakcjonującym mnie poziomie. Kilka dni temu brałem udział w zdjęciach do znanego serialu. Moja rola wymagała wykonania sztucznej blizny po poparzeniu dłoni oraz założenia obrączki ślubnej.   
  Cyknąłem fotkę tego majstersztyku sztuki charakteryzacji i umieściłem na Facebook`u - biblii wielu Lemingów. I...o kurwa...to był błąd. Nie ja bezpośrednio, ale moja partnerka spiła śmietankę ludzkiej głupoty, mocno przyprawioną medialnym ogłupieniem. Poznała czystej krwi Lemingi. Nie będę opisywał wszystkiego, bo ręce mi opadają jak o tym myślę, ale przytoczę kilka pytań, które mogła usłyszeć:

- Kochana czemu się nie pochwaliłaś?
- Kiedy zdążyliście wziąć ślub?
- A to Wy jesteście jeszcze razem? 
- Jesteście?
- Przecież nie przychodził po Ciebie do pracy!

 Wyobraźcie sobie zdziwienie na twarzy mojej partnerki, która zasypywana takimi REWELACYJNYMI pytaniami nie wiedziała, że ich źródłem jest JEDNO zdjęcie na Facebook`u. Opatrzyłem je również komentarzami, które jasno wskazywały na okoliczności jego wykonania, ale po co czytać, po co wzrok ku patrzeniu wysilać. Lemingowi wystarczy jedno spojrzenie i wszystko wie. Pieprzona Alfa i Omega.

  Człowieku, Lemingu, o Ludzkości - nie wszystko co widać w TV, nie wszystko co odnaleźć można w sieci jest prawdą. TV i internet to wirtualny świat, w którym więcej jest kłamstwa i manipulacji niż rzetelnej informacji. 
  Fajnie jest obejrzeć film, super gdy możemy poczytać o poczynaniach kolegów, koleżanek, gwiazd i celebrytów, ale to jest tylko wirtualna rzeczywistość. Obejrzyj, przeczytaj, przemyśl i zaneguj jednocześnie. Zbieraj informacje na własną rękę.
  Wyłącz TV, zgaś komputer i spójrz na świat za oknem - to jest rzeczywistość, Twoja rzeczywistość, Twoje życie...które możesz dowolnie kształtować. Zajmij się nim!!


Zapraszam do kliknięcia w poniższy obrazek. To, co za chwilę przeczytacie można to odnieść do wielu ludzi na całym świecie, w tym i naszych Polskich Lemingów również. UWAGA!!! Wymagana znajomość języka angielskiego.


Czytaj do końca Lemingu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz