Łał, dopiero po włączeniu bloga dotarło do mnie, jak dawno mnie tu nie było. Ponad 12 miesięcy to kawał czasu. W tym czasie wiele się wydarzyło i pomysły na posty pojawiały się każdego dnia. Jak zawsze życie, a w zasadzie ludzie stanowili źródło wybornych tematów do opisania. Więc czemu nie pisałem postów? Hmmm...po prostu - nie pisałem. Nie miałem weny do konwersji treści moich myśli w słowa pisane na klawiaturze komputera, czy nawet zapisania choćby kilku spostrzeżeń na kartce papieru. Po głębszym przemyśleniu tego "lenistwa" stwierdzam - i dobrze mi z tym.
Nie pisałem, bo nie miałem ochoty...ale teraz mam, więc...taaaa daaaaa...jestem. No dobra, ochota sama z siebie się nie wzięła. Na własnej skórze doświadczyłem dzisiaj, że lemingi naprawdę istnieją i funkcjonują w naszym otoczeniu.
!!! Zaznaczam, że post jest całkowicie i poPISowo aPOlityczny

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz