piątek, 8 marca 2013

Koniec przyjaźni

     Papieros, kto go nie zna. Wielu żałuje, że miało okazję go poznać. Wielu chciałoby żałować, ale już nie może. Papieros, wymagający "przyjaciel", jego obecność w życiu człowieka wiele kosztuje - dosłownie i w przenośni. Moja "przyjaźń" z papierosem zaczęła się całkowicie niespodziewanie. 
Był rok 1998, pierwszy dzień matur. Zdenerwowany szedłem do liceum krokiem typu - jak cholernie mi się nie chce. Po drodze spotkałem kolegów, którzy znali papierosa już od dawna. Tak, papieros to prawdziwy przyjaciel. Zawsze Ci pomoże gdy masz problem lub jesteś zdenerwowany, i mi też pomógł właśnie tego dnia, kiedy tego najbardziej potrzebowałem. Jak się okazało był to początek długiej przyjaźni. Ile trwała? Zaraz niech policzę: rok, trzy lata studiów, praca - czyli jakieś 15 lat...o 15 lat za długo.
     Dziś jest 8 marca 2013 roku, trzeci dzień bez mojego przyjaciela. I wiecie co? Nie brakuje mi go. Powiem nawet więcej - jestem szczęśliwy, że wywaliłem go za drzwi! Zakończenie tego niezdrowego związku przyniosło mi trzy, najważniejsze korzyści:
  1. Budzę się wypoczęty, mam więcej energii i umysł niezamulony papierosową chemią. Przekłada się to na sprawniejsze i skuteczniejsze działanie,
  2. Mój portfel bardzo się cieszy. Paczka papierosów starczyła mi na 1,5 dnia, co daje około czterech paczek w tygodniu. Mnożymy to przez cenę 12 zł i mamy fajną kwotę 48 zł TYGODNIOWO, a miesięcznie? Kopara opada i póła wisi! 192 PLN, słownie: sto dziewięćdziesiąt dwa złote wydawane miesięcznie na przyjaźń z papierosem! A jak palisz dwie albo trzy paczki dziennie?!
  3. Moje pieniądze nie zasilają chorego systemu ekonomicznego, opartego na rządach korporacji.
Jak widzicie "zniszczenie" przyjaźni z papierosem ma same zalety.

     Proszę, nie róbcie ze mnie potwora bez serca i uczuć. Momentami wracam pamięcią do wspólnie spędzonych chwil. Nie walczę z tym. Jak nachodzi mnie chęć zapalenia, to nie odrzucam jej mówiąc sobie: Nie! Nie chcę palić! Nasza podświadomość nie zakodowuje słowa "NIE" i słyszy "CHCĘ PALIĆ". Im częściej bym powtarzał, że nie chcę, tym bardziej chciałbym sięgnąć po papierosa. Zamiast tego myślę o korzyściach wynikających z niepalenia, i przypominam sobie odpychający zapach oblepiający dłonie oraz pozostający w buzi niesmak.
Ta metoda jest bardzo skuteczna - działa lepiej niż cokolwiek innego...i jest za darmo! No właśnie, co z gumami, plastrami i elektronicznymi papierosami? Stosowanie ich nie uwalnia Was od nikotyny. która uzależnia najsilniej i można ją przedawkować, i w dalszym ciągu musicie wydać na nie pieniądze....a przecież chcecie być nie tylko zdrowsi, ale również bogatsi. Wyobraźcie sobie komfort funkcjonowania bez papierosa. Widzicie jak czyste są wasze płuca? Oddech jest równy, organizm dotleniony. Czujecie się rewelacyjnie. Ręce nie śmierdzą, a raz w miesiącu możecie pójść do kina, kupić ekstra ciuch lub wybrać się na kolację do restauracji. Macie siły i pieniądze by żyć lepiej!

1 komentarz:

  1. Bardzo mądre i dojrzałe wierzę że wytrwasz w tym postanowieniu

    OdpowiedzUsuń